I dlaczego mają przeszacowywać wartość spółek zależnych skoro mają w nich 100%, spółki te mają kapitał zakładowy w wysokości 5 tys zł i stanowią salony sprzedaży ze znikomym majątkiem własnym?
Jak znam życie w zakresie świadczonych usług jest dokładnie odwrotnie, czyli spółki córki odprowadzają wynagrodzenie z tytułu korzystania ze znaku firmowego MONNARI a nadto JD świadczy na ich rzecz usługi kadrowe, księgowe i prawne.
I wreszcie kiedy po kilku latach strat w grupie, pojawia się zysk operacyjny oraz zysk nadzwyczajny, to spółka ma to wszystko "roztrwonić" bo drobni akcjonariusze chcą dywidendę?
OG zostały jak sądzę sprzedane z dwóch powodów:
1. braku możliwości zakończenia inwestycji w posiadanej przez MON rewitalizowanej ich części;
2. chęci odzyskania wartości nakładów od wspólnika, który nie miał nic poza udziałem w prawie własności
I teraz Spółka ma to rozdać???
PS. Sorry że w trzech wątkach ale piszę na dwie ręce w firmie i mogę być nieco rozbiegany.