Ja trzymam ten papier od samego dołka - okoli 12-14 groszy, na dywidendach tylko dokupuję, czasem coś pohandluję, ale generalną zasadę mam taką, że za połowę dywidendy kupuję kolejne akcje Getina, efekt jest taki, że już się pogubiłem w liczeniu zysków, ale przynajmniej 400% wykręciłem na Getinie, a mam tego baaaardzo dużo, aby wyjść potrzebuję takich obrotów jak wczoraj i dziś, a takie są raz czy dwa razy do roku.
Plan mam taki jak zwykle, za połowę dywidendy dokupię znowu Getina po odcięciu, a za drugą połowę poczekam na falę C korekty na W20 i wezmę dość spory pakiet Orlena albo niezawodnych Kęt.
Przyszłość Getina widzę w jasnych barwach, samej kasy na koncie nawet po wypłacie dywidendy będzie pod 100 baniek, a pamiętam że IB UA jest wyceniona na jakieś śmieszne grosze - jak dalej będą zarabiać jak zarabiają to odwrócą odpisy, a wtedy to tutaj mogą być realne ceny rzędu 10 zł; a nawet jak IB UA padnie, cena GH spadnie do 0 to i tak będę miał z 200% zysku na tej firmie :-)