Forum Jak grać na giełdzie? +Dodaj wątek

Re: Kiedy kupić, kiedy sprzedać?

Zgłoś do moderatora
Giełda to równia pochyła, kierunek jest zawsze tylko jeden mówiąc o polskiej giełdzie, wyzerować konto i szukać następnych naiwniaków na łatwe zyski. Przerabiałem to wielokrotnie na różnych spółkach nawet z dobrymi jak mi sie wydawało fundamentami. Jak na koncie pojawi się kwota bliska 0,00 zł to jest OK. Wszystko jedno czy akcje, Fiuty, opcje czy Loty. Wszystko prowadzi do jednego. Polska giełda jak obserwuje od dłuższego czasu jest bardziej nieprzewidywalna niż pogoda. Pozdrawiam wszystkich zarobionych i nie tylko. Zapamiętajcie kierunek jest jeden tylko na południe. Byłem na kilkunastu szkoleniach prowadzonych przez różnych giełdowych graczy, potrafili pokazywać tylko wykresiki z przeszłości jak to fajnie obstawiać i zajmować pozycję, ale już na pytanie jak obstawić w realu ponieważ byliśmy na żywo na forexie nie umieli powiedzieć, tylko archiwalne wykresiki. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 0,00 na koncie lub dużo mniej niż 0,00, nie liczni czerpią kolosalne zyski. Popatrzcie ile było spółek, które w miesiąc dawały po 1000% i więcej zysku a później ślad po nich ginął. Zastanawia mnie fakt jak można akcje wartości 0,01 zł jeszcze dzielić a na polskiej giełdzie jakoś się dało, w przeszłości. Fakt kupiłem kilka lat temu tak dla jaj 100 000 akcji po 0,01 zł, po kilku miesiącach zrobiło ich się 4 x więcej, a po następnych kilku spółka wyparowała. Gra tylko do jednej bramki.
Do nieprzewidywalności trzeba dołożyć jeszcze tylko psychikę gracza i mamy po problemie. Spada to co robić sprzedać odkupi się taniej, odkupujesz dalej spada, trzeba trzymać odbije a to dalej spada. Kupujesz stawiasz stop lossa oczywiście zamyka pozycję ty poza rynkiem instrument oczywiście w górę, nie postawisz stopa raz wygrasz w większości stracisz. Jak to mawiał Zulu Gula Polska to dziwny kraj.
Może ktoś te wypociny przeczyta i nigdy nie zainteresuje sie giełdą. Nie ma sensu tracić kasy i ogromnej ilości czasu. Jeszcze jedna rada jak wam idzie bardzo dobrze to włączyć czerwone światełko UWAGA, chwila nieuwagi i koniec bliski.Tylko garstka wygrywa i oczywiście banki. Moje prowizje czasami wynosiły dziennie nawet ponad 500 zł
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl