To i tak jest śmieszne, tak jakby pracowali jak im się chce. Przecież 4 miesiące to 4 miesiące, a nie 4,5. Ponadto przesunięcie o 4 miesiące nie jest sztywnym terminem, wg mnie oznacza datę graniczną do którego muszą się wyrobić, co nie broni im ogłosić tej informacji wcześniej. Ale przecież nie wyrabiają się, im kawa stygnie - urzędniczyny.