Dnia 2017-05-16 o godz. 12:07 ~anonim napisał(a):
> Jedyne "przyznanie się" było raczej do możliwości zablokowania emisji przy odpowiednich założeniach takich jak np.odpowiednia frekwencja na WZA.
Miałem na myśli obwieszczenie wszem i wobec, że dokonało się zakupów po kursie zdołowanym szerzoną przez samego siebie wizją rzekomej katastrofy wiszącej nad spółką. Oczywiście, że w praktyce wystarczy znacznie mniej niż 20% głosów, żeby zablokować emisję z wyłączeniem prawa poboru.
> Ale myślę, że dyskusja niepotrzebnie idzie w niebezpieczną stronę i nie ma co tam zmierzać. Apeluję o uspokojenie nastrojów przez wszystkich zaangażowanych
Oj tam, oj tam. Dyskusja jak dyskusja.