dzisiaj się spóźnił, ale arkusz z prawej już uzupełnił. Tam już ostatni desperaci wyrzucają akcje w lewo.
Zerknijcie na Wikanę, tam już jawnie idą po akcje a papier też latami leżał na dnie. Tutaj będzie to samo, leżenie, zmęczenie zbieranie darmowych akcji a na koniec atak i zebranie z rynku pozostałych i wyjście. Nikt nie zarobi a na końcu zapłacą cenę godziwą, ale garstce.
Na wikanie i tutaj ten sam akcjonariusz.