Ale wzrosty się już skończyły. Teraz leci jak kamień w wodę i spadł już 4 złote w krótkim czasie od swojego kilkuletniego szczytu. Szkoda tych osób co się naiwnie ubrali na wasze ostatnie bajania w stylu "to dopiero początek wzrostów". Jak co mądrzejsi pisali tutaj, że 14-15 zł to szczyt możliwości tej spółki i teraz przechodzimy do kontynuacji wieloletniego trendu spadkowego to nie wierzyliście. Kurs wraca tam gdzie jego miejsce, czyli na wartości jednocyfrowe, a napuchnięta do granic możliwości kapitalizacja spółki kurczy się w ekspresowym tempie, bo wycena się urealnia i rynek wszystko weryfikuje.