Młodzież wie o co chodzi ale na ogôł nie dysponuje dużym kapitałem.Większośč napływu to z likwidowanych rachunków bankowych i latami gromadzonych oszczędności.Ci kupują to co najbardziej rośnie i nie patrzą na fundamenty ani at.Tak myślę,ale rzeczywišcie jest dostęp do pełnej informacji jak się komuś chce poczytać a nie tylko spytać sąsiada.