Nie zgodzę się, że rynek szuka ceny równowagi… cena 120 PLN to nie jest cena równowagi pod jakimkolwiek względem. 250 to była pompa na tamten moment i oczywiście można się zgodzić, że potencjał informacyjny pozytywny się skończył na tamten moment i w sumie to prawda, że jednorazowe zdarzenia podpompowały wynik i w sumie to było tak widoczne i jasne, że aż dziwne, że nie zostało dostrzeżone przez nawet zwykłego Kowalskiego czytającego tylko komunikaty spółki czy kilka filmików na YouTube bez patrzenia nawet w raporty. Natomiast obecna cena jest żartem, żadnym szukaniem równowagi… tutaj to się zagalopowałeś nawet w oczach bardzo empatycznych czytelników zapewne. Obecna cena to jest cena ogromnego kapitału, który ciśnie w dół nie ponieważ „siła popytu i podaży kieruje rynkiem”, tylko ponieważ mają tyle siana i technologii i wpływów żeby to się działo. Dlaczego nie mówią o tym wszędzie? Bo komuś na tym zależy. Dlaczego nie mówią redaktorzy o oszustwach firm? Bo oni kupują u nich reklamy na przykład. Dlaczego ja nie mogę powiedzieć wielu rzeczy? Bo by mnie nikt nie wynajął czy nie zatrudnił. Dlaczego na przykład nie trąbią wszędzie o przestepstwach firm tytoniowych? Dlaczego nie trąbią o działach transfer pricing robiących co mogą żeby podatki były niższe i to w przestępczy sposób? Itd itd. Gadki obszukaniu równowagi, to można zostawić komuś kto nie ma pojęcia o tym jak to wszystko funkcjonuje „kolego”