Pozytywne jest to, że spółka dostała mocno po głowie, więc teraz będą bardziej uważni. Raczej już nie będzie czarowania runku tylko twarde fakty. Jeżeli chodzi o pogodę, to od wielu lat jesień i zima są w Polsce dużo cieplejsze niż dawniej. Dziwi mnie więc to, że wiedząc o tym wszyscy, ze spółką na czele ciągle wypatrują jesienią śniegu i mrozów. Może trzeba po prostu zmienić asortyment, tak aby był dostosowany do aktualnych warunków pogodowych. W tym roku zarówno październik, jak i listopad były w moim odczuciu i tak chłodniejsze niż w latach poprzedzających, gdzie w listopadzie właściwie nie można było liczyć na śnieg a w ostatnich dniach października było jeszcze babie lato, a i tak wszyscy narzekają. To czego się spodziewają? Takich zim jak w PRL-u? To se ne wrati.