Kięga to ranking. Taki konkurs piękności.
Gdyby sprzedawano mały pakiet, byłoby po 220. Przy tak dużym pakiecie wyjdzie raczej w kierunku 150.
Księga popytu to po prostu licytacja. Jeden sklada oferte za 100, ale weżmie całość. Inny składa za 150 ale weżmie połowę. Kolejny składa za 200 ale weżmie 20% akcji. Potem stawia się kreskę przy sumie odpowiadającej oferowanej ilości akcji i jest licytacja kto więcej da. Jeśli ten kto dał 100 nie podniesie oferty tak by uzbierać cały pakiet, całość pójdzie właśnie za 100, mimo że inni oferowali 200.