Moment, moment. Przecież spółka zanotowała bardzo dużą stratę netto w 4q. To nie jest dobra informacja. Prezes o tym wiedział, a nawijał makaron na uszy w webinarach. I nie chcę słyszeć, że to tylko z aktualizacji wyceny akcji. Kto w te akcje wszedł? Akcje są własnością spółki? Akcjonariusze ponoszą koszty tej decyzji? Chcąc nie chcąc będąc akcjonariuszem kupca mamy też udziały w windykacji. Windykacja kuleje, kupiec traci. Radzę obserwować notowania nie tylko kupca...