"- Od początku wojny nasza obsługa logistyczna rynku ukraińskiego została przez nas zdywersyfikowana w celu zabezpieczenia podobnych sytuacji w przyszłości. Dlatego, mimo nocnych ataków nasze zasoby potrzebne do zabezpieczenia zatowarowania sklepów we Lwowie są niezagrożone - dodaje przedstawiciel LPP."
Żeby spadło 5000 to musieli by ciebie zatrudnić na jakieś kierownicze stanowisko, a nie do zamiatania parkingu wokół firmy