Owszem , jestem ale tylko odwiedzam - tak przez sentyment.
Wydaje mi sie, ze juz po troszeczku mozna by podbierac na okazjach - a teraz
na wszystkim takie sie zdarzaja.
Ja narazie niczego nie tykam, bo jestem zatopiony po uszy na innym smieciu
- musze najpierw uporac sie z jednym .
Pozdrawiam.