Poza tym oze, skąd te nerwy, pusty śmiech i typowa dla ubranych szydera? Może doszło do ciebie po wynikach, że jednak co się miało sprzedać, to się sprzedało i teraz wszystko leży w rękach banku i/lub nowej emisji? Chyba nie tak to miało wyglądać? Dziś sukcesem spółki będzie nie sprzedaż gry, tylko dogadanie się z bankiem, by nadal ciągnąć kolejne, coraz mniejsze produkcje na kredyt, pod przyszłą może sprzedaż.