Serio, wolałbym, żeby nic nie dał niż te 67 groszy.
Te 67 groszy to tak jakby mi napuł w twarz.
Jest tyle dzieci w domach dziecka lub ośrodkach dla dzieci chorych, że lepiej naprawdę niech da te 67 groszy tam.
Miałbym większą satysfakcję z tego jako wieloletni akcjonariusz.
To tak jakbyś poszedł w gości i przybniósł 6,7 cukierka.
Co innego jakby sam nie brał udziału w dywidendzie.
Mało mu, bogaty jest od wuja. W życiu tego nie zeżre.
Dobre praktyki i wzrost na kursie chcemy.
Jeszcze raz, ja tej dywidendy nie chcę, stać mnie, niech przeznaczy to w darowiznie dla dzieci potrzebujących.
Wk.....łem się.