To, że Jero najpierw coś walnie a potem dopiero sprawdza gdzie podpadnie co napisał to widmo.
O przeliczaniu na pełne etaty dodaję do jego zbijania kursu żeby zbliżyć cenę emisyjną do nominału oraz o olewaniu ustaw i pracy na dyrektywach no jeszcze e rosnące zapasy, ze już o dziesiątkach razy kiedy technicznie był gotowy na wybicie nie wspomnę.
Musicie jednak przyznać, że i tak ładnie (jak na niego wybrnął) a że trochę po niewczasie...
Cóż czy kos jeszcze wierzy w te jego kilkanaście lat na giełdzie?
Istotne jest pytanie na co poszła ta kasa?
Opakowania, badania rynku?
Jeśli zaksięgowali grafika w płacach to co jest w usługach obcych?
Tyle kasy wydali to czemu wartości niematerialne na 0, zamierzają teraz grafikowi płacić prowizję za wykorzystanie jego projektu czy co?
Ciekawe będzie porównanie z QI