Jedną z pułapek, w którą wpadają zarówno nałogowi hazardziści, gracze, spekulanci czy inwestorzy jest syndrom o nazwie: „Muszę się odegrać”.
Tak ludzie tracą fortuny.
Zazwyczaj pierwsza strata może być dość spora, ale jednak stanowiąca mniejszy czy większy ułamek kapitału, który nadal pozostaje nam w rękach. Dopiero kolejne kroki oznaczają wyruszenie na ścieżkę prowadzącą do katastrofy.