Sprzedać, ale komu ?
Przecież tu od kilkunastu sesji (z wyjątkiem 23-26 lutego) automat sam ze sobą handluje.
Widać w arkuszu tylko te same zlecenia przewalające się z lewa na prawo i dzielące na mniejsze kawałki.
Te same kilka batoników po lewej, by ktoś się za szybko nie wysypał i kilka po prawej by za wysoko nie wywindował.
Tyle, że te się przemieszczają, zależnie od kursu.
Zupełnie nie wiem z czego ta podnieta. Ot taki warzywniak ze sztucznym tłokiem robionym przez znudzone ekspedientki.