No tak,Jato tym razem mial racje.Na dzisiaj.Jesli chodzi o MSX to ten zarzad nigdzie w normalnym swiecie nie utrzymalby sie nawet dwoch lat.Ci panowie zrobili ze spolki gieldowej prywatny interes,im w zasadzie jest obojetne czy spolka robi zyski czy nie,
oni zawsze wychodza na swoje,cos te kontrakty to jednak przynosza.Jest to oczywiste dzialanie na szkode spolki i akcjonariuszy i na to sa odpowiednie paragrafy,ale kto
w tym panstwie bedzie je egzekwowal?Przeciez p. Skipietrow wyplaca sobie rocznie milionowa pensje,pozostali w zarzadzie tez za frytki tam nie siedza,dla akcjonariuszy oczywiscie nie zostaje nic bo i skad.Spolka chyba nigdy nie wyplacila dywidendy mimo
ze do tego obliguja ja przepisy o dzialaniu spolek akcyjnych.Gdyby chociaz przelozylo sie
to na wzrost kursu to i akcjonariusze byliby zadowoleni.Jedyne co mozna zapisac prezesowi to znakomita znajomosc rosyjskiego rynku i tamtejszego klienta,ale co z kon-
traktow nawet wielomilionowych jesli one nie przynosza konkretnego zysku.Pociesze-
niem moze byc to ze uruchomili dwa nowe kontrakty,ten najwiekszy jest tez zabezpie-
czony ewentualnym odszkodowaniem - 10% wartosci -bylo nie bylo to 15 mln.dolarow.
Nadal szukaja inwestora lub ewentualnie wspolnika - ale jakos nikt sie nie pali -
przynajmniej na razie,szukaja nawet w Niemczech poprzez firme consultingowa.Ja
jednak mam czas i bede czekal,moze jak bede w W-wie wybiore sie na Okopowa.