Podaż atakuje, ale popyt też zbiera akcje.
Tak się dzieje już od kilku dni.
Dzisiaj i ja zebrałem trochę papierków.
Najważniejsze to obserwacja i wyciąganie wniosków.
Zauważyłem, że jakiś grubasek odbiera akcyjki, mimo strachu i napierającej podaży.
Czyli wykorzystuje negatywny (mam nadzieję, że chwilowy) sentyment i napełnia portfel.
Ważne, aby w odpowiednim momencie dołączyć do grubasow.
Dołączyłem do niego i ja, ale dbam i o swój portfel i przezornie ustawiłem niżej stopa.
Bez ryzyka nie ma zarobku, ale ochrona kapitału ponad wszystko.
Zobaczymy.