Sprzedaż przez prezia mi nie umknęła, po prostu zakładałem, że bankier ma na stronie aktualne dane i podawana liczba uwzględnia tą sprzedaż. Skopiowanie podawanej, nieaktualnej liczby odbyło się bez refleksji, która przyszła kilka minut później. A tak w ogóle, to trochę zabawne, że muszę przekonywać do możliwości popełnienia przez siebie błędu. Czym zaskarbiłem sobie opinię nieomylnego?