> To jest niesamowite jak można inwestować w spółkę, której raportu nie potrafi się przeczytać, ale widzę to tutaj regularnie.
Dzięki za wysiłek, ale to co opisałeś mniej więcej rozumiem. Po prostu z tego co napisał As wynika, że zaksięgowana wycena 'ziemniaków' nie spina się z cenami rynkowymi, mój komentarz był spekulacją na temat powodu.
A trzymajac się analogii, to czego nie wiem to jak w rozlizeniu zmienia się cena 'ziemniaka', po tym jak wsadzimy go do ziemi, żeby sobie rósł.