To jest niesamowite jak można inwestować w spółkę, której raportu nie potrafi się przeczytać, ale widzę to tutaj regularnie.
Nie będę wchodził we wszystkie szczegóły, w skrócie działa to tak -- zysk netto jest wyliczany na podstawie dwóch procesów:
- zbiory -> RMI
- sprzedaż RMI
Czym jest cost of sales? Efektywnie to jest RMI. Jak cen rośnie to spółka zarabia podwójnie, a jak spada to traci podwójnie. Dlaczego? już tłumaczę.
przykładowo, mamy dobry rok 2024, ceny wyższe niż w 2023. Czyli RMI, które wyszło z 2023 zostało wycenione za nisko, zrealizowana cena jest powyżej to znaczy, że masz zysk netto na zmienie ceny. Dodatkowo wszystko co zebrano w 2024 jest księgowane jako wysoko warte nowe RMI.
przykładowo, mamy zły rok 2025, ceny niższe niż 2024. Czyli RMI, które wyszło z 2024 zostało wycenione za wysoko, zrealizowana cena jest poniżej kosztu sprzedaży(wycena RMI z 2024), mamy stratę netto. Dodatkowo wszystko co zebrano w 2025 jest księgowane jako mało warte RMI.
Jeszcze prościej - zbieramy ziemniaki, mamy ich 100 zł, a koszt wytworzenia tego to 30 zł. Mamy na papierze 70 zł zysku i to wpisujemy w raport. ZYSK NETTO 70zł, nic nie zarobiliśmy jeszcze... potem przychodzi spada ceny, nasze ziemniaki zostały sprzedane za 50 zł, czyli zarobiliśmy 20 zł, ale w raport wpisujemy stratę 20 zł...
Warto zwrócić uwagę, że na tej podstawie ciężko stwierdzić czy spółka realnie straciła kasę. Uważam, że lepiej obserwować cash flow, który też wygląda słabo. np. za 2025 mamy 0.3m eur po opłacie leasingu ziemi, gdzie w 2024 było 132m eur.
To jest duże uproszczenie.