Nie dość, że przy pierwszej podbitce 20 czerwca wywaliłem, to gdy się pyszniłeś, że spadło to odebrałem akcje i parę dni później znowu pogoniłem z zyskiem. Ja mam zaksięgowany 2x zysk po kilkanaście %, a tobie Ekonomisto musi wystarczyć to "samouwielbienie" XD Na na giełdzie szukam pieniędzy, a nie leczenia kompleksów :P