Prawda jest taka, że siemionow roztacza wizje, które należy dzielić przez x, teraz podpisali nic nie wnoszący list intencyjny - rynek to właściwie ocenił, jako kolejną bajeczkę dla naiwnych.
Żeby nie było, gość nie kłamie, ale wszystko co deklaruje należy kilkukrotnie rozwlec w czasie - porównajcie chociażby deklaracje VCAST - powinniśmy już kosić siano, a tutaj nawet złotówki nie zarobiliśmy jeszcze.
Podsumowując, rozwijają się, ale tempo tego rozwoju jest niezmiernie powolne, wręcz rozczarowujące jeśli skonsultujemy je z wizjami zarządu .......