Wspierać należy, choćby ze względu na fakt, że nie można pozwalać, by z jakiegokolwiek powodu jeden kraj atakował drugi.
Natomiast rzeczywiście tłumaczeniem, że jeśli Ukraina przegra to Ruskie będą na naszej granicy jest absurdalne. Ruskie cały czas są na naszej granicy (obwód królewiecki, Białoruś). Zagrożenie takie samo.
Musimy też nauczyć się hez sentymentow twardo z Ukrainą rozmawiać o nie rozwiązanych problemach historycznych. No i temat Kresów Wschodnich. Ukraina do dzisiaj korzysta z decyzji Stalina i jemu zawdzięcza to ogromne terytorium obecnego państwa ukraińskiego, choć wcześnie nigdy nie istniejącego. Historycznie ujrains6w negocjacjach pokojowych z Rosją nie ma zbyt wiele kart przetargowych. Na wschód od Dniepru do wybuchu wojny w 2022 język rosyjski był na porządku dziennym. Zełeński ukraińskiego zaczął uczyć się, gdy kandydował na prezydenta.