GREK - Amerykanie to się akcjami naszego Milestone Medical nie zainteresują raczej, bo przy tym FF, to nawet niektóre tuzy naszej giełdy mówią, że nie ma co sobie tą spółką głowy zawracać :-)
Ja się z tym nie zgadzam - moim zdaniem niebawem każde 100 czy 1000 akcji Milestone Medical to juz będzie konkretny pieniądz - ale każdy wybiera co lubi - jedni fundamenty, nawet przy malym FF, inni bajki albo kłopoty z realizacją podstawowych celów - za to okraszone dużymi obrotami :-)
Za to prawdą jest, że Amerykanom, a zwłaszcza prezesom spółki matki na pewno nie jest obojętny kurs naszego Milestone Medical. Zwłaszcza teraz - skoro chórem mówią, że teraz dla całego Milestone naprawdę ważne jest tylko Compuflo Epidural naszego Milestone Medical, a Osser dodaje: panowie, mówimy o miliardach dolarów, nie o milionach, to oczywiste jest, że niebawem będzie się patrzyło na wartość spółki matki przez pryzmat wartości naszego Milestone Medical- najcenniejszego dzis - jak przekonują sami prezesi - jej elementu.
Oczywiście, ktoś zaraz powie: eeetam, przy tym FF to sobie niech te akcje kosztują i 300 zł i co z tego?
Ale ja myslę, że w rozmowach Ossera np. z tym gigantem od dystrybucji, który - kto wie- może wejdzie do naszej spółki, cena akcji będzie miała znaczenie, a niski FF - raczej mniejsze....
Nie mówiąc już o tym, że z drogą - najlepiej kosmicznie drogą spółką -zależną - czyli naszym Milestone Medical, sama spółka matka na giełdzie w Nowym Jorku też będzie oglądana przez tamtych inwestorów inaczej....A prezesi kupę akcji spółki matki mają. I- jak słusznie zauwazył Ricky - swoje lata też już mają. I chcieliby juz być troszkę takimi małymi Buffettami wreszcie, mając w dorobku takie wynalazki jak np. nasze Compuflo Epidural....