Bardzo oszczędna do tej pory polityka informacyjna naszego Milestone Medical sprawia, że ludzie są nieufni, wiedza o spółce, nie mówiąc o jej sztandarowych produktach- jest znikoma. I trudno w sumie się ludziom dziwić, skoro spółka nie atakuje ich informacjami o wynikach badań, nie mówiąc już że nie podała chyba ani jednej informacji o umowie z dystrybutorami, a podpisała ich kilka. Pojawiły się te informacje tylko na stronie spółki matki.
Ale niezależnie od tego, co dziś o Milestone Medical myślimy my, tu w Polsce, ważne jest naprawdę to, co o tej spółce myślą sami szefowie całego Milestone Scientific, czyli spółki matki. To nie są jacyś drobni cwaniacy, młodzi prezesi -hochsztaplerzy, którzy może chcieliby zarobić np. na drobnych akcjonariuszach tej spółki, żeby za jakiś czas zacząć nowy biznes.
Jeśli oni zgodnie mówią, że teraz najważniejsze dla całego Milestone Scientific jest urządzenie naszej spółki Milestone Medical - Compuflo epidural, to tak po prostu jest. My mamy prawo nie dowierzać, czekać na jakies dodatkowe informacje. Może ktoś czeka np. na początek sprzedaży w Chinach czy Kanadzie, albo Australii - ma prawo. Może ktoś będzie czekać aż do takiego raportu, który uderzy nas wielkością przychodów - też ma prawo. Może ktoś czeka, aż to drugie urządzenie - do iniekcji do stawów dostanie FDA - też ma prawo. Myslę, że wszyscy w dość krótkim czasie się doczekają, bo po ostatnich wspaniałych wynikach badań wszystko zacznie pewnie jeszcze bardziej przyspieszać.
Jeśli chodzi o mnie, to ja po prostu mam zaufanie do tych ludzi, którzy 30 lat temu załozyli firmę Milestone Scientific, zatrudniają dodatkowych wybitnych speców z wieloletnim doświadczeniem w ogromnych firmach i na pewno nie myślą o tym , żeby oskubać szaraczków :-)
https://www.milestonescientific.com/about/management-team
https://www.milestonescientific.com/about/board-of-directors
To zresztą ludzie w wieku już dobrze po 60-tce, a czasem już i po 70-tce. Marzy im się raczej przyszłość choć trochę podobna do Buffetta a nie jakiegoś naciągacza z Wall Street. Jesli oni widzą w naszym Milestone Medical i Compuflo epidural ogromną przyszłość i to nie za dwa lata, ale w najbliższych miesiącach, to myslę, że możemy im wierzyć.
Zabawne jest tylko to, że skoro to urządzenie Compuflo epidural naszego Milestone Medical ma być kluczem do powodzenia całego biznesu, to w zasadzie od kursu naszej spółki powinien w dużej mierze zależeć kurs całego Milestone Scientific, prawda?
Dlatego myslę, że mimo niewielkiego FF w Milestone Medical, sytuacja w której na spółce matce jest np w piątek 1,3 mln USD obrotu a u nas dziś 30 zł - jest nie do utrzymania w najbliższym czasie. Musi dojśc do przebudzenia. Nawet spółka matka potrafiła w grudniu w ciągu 5 minut urosnąć o 145 procent a i w tym roku był juz w któryms dniu wzrost bodaj 100-procentowy (przez chwilę oczywiście), więc my tu się jakiegoś mocnego przebudzenia tez doczekamy.
Może to będzie własnie kontrakt z Chinami
albo Kanadą
czy rozpoczęcie sprzedaży w Afryce.
Może to będzie ten długo negocjowany deal z jakimś wielkim ogólnoświatowym dystrybutorem. Możliwości jest dużo.