Najzabawniejsze to jak akolici zaprzeczają faktom.
Od wielu lat prezes żyje z emisji, czyli za nie swoją kasę.
Po nowej emisji straci kontrolę nad spółką, bo zawsze TFI PZU i OFE mogą go wspólnie na Walnym przegłosować. Czego tu nie rozumiecie? Skoro oddaje kontrolę nad spółką to raczej z desperacji a nie dlatego, że do końca 1 półrocza sprzeda CC za minimum 250 mln usd.
1000% - po co się ograniczać, niech będzie 5000% :)