Takiego obrotu spraw nie przewidziały najtęższe umysły, patrzące przez różowe okulary na Scope. Widać że zainteresowanie pudełkiem jednak nie takie znowu duże jak niektórzy wieszczyli. Listy intencyjne do niczego konkretnego nie zobowiązują potencjalnie zainteresowaną stronę, jak niektórzy się podniecali. Żałuję że nie sprzedałem jak mogłem.