Z Twoich słów wniosek, że najlepiej nie inwestować, nie otwierać nowych stacji, nie modernizować starych. W zasadzie najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby postawienie kontenera i kilku zbiorników, z których jakiś Zenek nalewałby paliwo do baków za pomocą wiadra i lejka. Oczywiście na zmniejszenie kosztów wpłynęłoby też, jakby zamiast legalnym paliwem zaczęli handlować odbarwionym olejem opałowym. Byłoby najtaniej. Litości!