A jakiś konkret? Bo na razie to są gołosłowne zarzuty jakiegoś celowego działania zarządu na niekorzyść akcjonariuszy. Przyjmijmy do wiadomości, że na razie nie mają się czym pochwalić i nie dorabiajmy teorii spiskowych. To, że mogliby zawalczyć o wycenę a tego nie robią (lepszy PR, ruch z dokupieniem akcji przez zarząd, jakieś przecieki dotyczące potencjalnych niesprecyzowanych akwizycji etc.) nie oznacza od razu, że współdziałają w celu zaniżenia wyceny. Poza tym, pozorowane ruchy kończą się z reguły źle.