Trafny i dobry głos w sprawie. Kto panikuje? Zawsze nieświadomy, nic nie wiedzący o spółce, który nawet nie zadał sobie trudu, aby zgłębić, co kupuje i to z reguły tacy właśnie sprzedają później poniżej kosztów, a nawet za bezcen.
Rada do takich: poczytajcie dokładnie w co chodzicie, jakie są potrzeby spółki i kto je może zaspokoić, a następnie pomyślcie, jakie mogą być efekty dzialań spółki i jaka jest jej przyszłość.
W przypadku tej spółki chyba wszyscy rozsądni wiedzą, jak będzie się rozwijała jej przyszłość i co z tego może byc. Ci, co tej przyszłości nie widzą nie powinni się tu wypowiadać tylko sprzedać, co mają i szukać innej perełki. Ryzyko jest oczywiście zawsze i trzeba sobie z niego zdawać sprawę. Na tej spółce z dnia na dzień niekoniecznie zarobicie, ale jak już zarobicie, to zwroty będą potęzne.