nie mam szacunku dla idiotów, którzy wywalają ze stratą i będę tak długo grał w ten sposób, jak długo na to pozwolą mi dawcy kapitału. Krzyczą o wzrostach, a oddają ze stratą. Jak myślisz, co zrobią jutro ci, którzy sprzedali dzisiaj akcje po 2.74? Odpowiem Ci, odkupią, ale już mniej po 2.80, a jak rynek trochę się zesra to oddadzą ze stratą poraz kolejny. W ten sposób nigdy nie dojedziemy nawet do 3.00. Dlatego gram DT.