Moi szanowni, zastanawiam się po co to liczycie - wkładacie cała swoją wiedzę matematyczną. Przecież gdyby tylko o to w tym wszystkim chodziło to w zasadzie każdy kto ma podstawową wiedzę matematyczną i liczydło byłby krezusem , a tak nie jest, czyli że podstawową rolę odgrywa na giełdzie "psychologia tłumu" i zbieg nieprzewidywanych ( najczęściej ) okoliczności.
Rozumiem, że to taki swoisty styl - pokazać się że na podstawie wykresów czy czego tam innego wnioskujecie że np papier X 23.06.2016 " zrobi " UP albo " DUP" - i w zasadzie w 33% tak będzie ( może być jeszcze " boczny" ) .
Ja to wiem z fusów od kawy.
Pozdrawiam