a prezes potentata aluminiowego w pl-grupy kety sa siedzi w miekkim skorzanym fotelu z grubym kubanskim cygarem w ustach i smieje soe niektorych glupich tekstow ze jego mniejszy konkurent-yawal jest nic nie warty.patrzy pewnie przymruzonymi oczami na nowoczesne zaklady ''final'' w dabrowie gorniczej za ktore kilka lat temu yawal zaplacil kilkadziesiat mln zl.a sam cala gk yawal jest warta ponizej 20 mln.mzykowie zle ja zarzadzaja ale jednak obroty roczne rzedu 200 mln to nie w kij dmuchal.te ceny sa wylacznie dzieki panice na gieldach i geniuszom z pioniera.sam nie wiem jak rodzina mzykow mogla sie wywiezc w te rejony.ale to ich problem.akcje mam od piatku i jestem b.cierpliwy/pozdro