Stażem może i jesteś długi, ale doświadczeniem (albo rozumem) jak widać stosunkowo niewielki.
Twoim zdaniem spadek wartości waloru cokolwiek potwierdza? To że niejaki Anal pojawił się na tym forum kilka miesięcy temu i dla żartu zaczął pisać o 3 zł (bo niby jakie argumenty merytoryczne miałyby uzasadniać spadek wyceny spółki do poziomu wartości połowy aktywów netto? jakież to rzekome problemy i tajne infa - pytam się), a teraz los przypadkowo spełnił te, pożal się boże, progozy? Czy jednorazowa wygrana na loterii potwierdza słuszność systemu? A czy to, że Hyp spadł na 3 zł zamiast odbić na 9, dowodzi tego, że ja, gkwiat i paru innych myliło się w ocenie spółki?
Jeżeli cokolwiek było (i jest) uzasanione racjonalnymi przesłankami i ogólnie dostępnymi informacjami, to właśnie naganianie na wzrosty, zwłaszcza teraz. Spółka przynosi zyski, może mniejsze od oczekiwanych, ale nadal jest to ok. 50 gr na akcję na rok, nie jest bardzo zadłużona. Sektor jest jednym z tych stosunkowo odpornych na recesję. Zwiększa liczbę abonentów. Są oczywiście pewne pytania ("darmowy internet" - buhaha, rozumiem, że TPSA też czeka bankructwo, nieudana emisja, kiepska komunikacja itd), ale obecny spadek to nic innego jak rezultat ogólnorynkowej bessy i zapaści segmentu małych i średnich spółek.
Inwestując trzeba kierować się racjonalnymi przesłankami. Należy wierzyć, że dobre branże będą walczyć z ogólnorynkowymi trendami. Jeżeli tak się nie dzieje, trzeba przeanalizować swoją inwestycję, ocenić perspektywy. Ja zamknąłem pozycję na Hyperionie ze względu na brak zainteresowania rynku tą spółką. Nie oznacza to bynajmniej że spółka jest zła. Rynek może się mylić i uważam, że obecnie straszliwie przesadza, nie tylko zresztą z Hyperionem. Warren Buffett na pewno miałby Hyperiona w swoim notatniku, gdyby tylko inwestował w małe przedsiębiorstwa.