Prezes ASG w liście otwartym zaproponował pomoc Air Berlin ( Info. z ogólnie dostępnej prasy obcojęzycznej ). Słusznie zauważył , że nowoczesne linie lotnicze aby zbić koszty muszą korzystać z usług firm zewnętrznych. Nieopłacalne jest zatrudnianie własnych inżynierów , pilotami i ich szkoleniem też może zająć się firma z zewnątrz , co da gwarancję , że nagle wszyscy nie zachorują . Na końcu jest taki bon mot , że Air Berlin jest jak Ikar , jeśli jednak skorzysta z pomocy ASG , będzie jak Feniks. Ciekawe co z nami akcjonariuszami , póki co bliżej nam do Ikara . Choć Feniks z popiołów odrodził się......na jakim poziomie są popioły ? Kto zgadnie - zarobi .