W 2009 r. było to samo - niska płynność, kurs na dnie, brak zainteresowania, ale jak ruszyl, to zatrzymał się na 26 zł, a dodać trzeba, ze miał dużo gorszą sytuację, nie miał takiej hali, slabsze wyniki itd.
Teraz trzeba czekać na poprawę sentymentu i za jakiś czas będę się cieszył.
Ja nic nie sprzedaję, tylko każdego miesiąca dokupuję za część wypłaty.
Na razie akcje jeść nie proszą i mogą leżeć z rok a nawet dwa.
Każdy ma swoją strategię, a Hello nie jest to spółka budowlana, jej nic złego nie grozi.