Osobiście uważam, że sprzedam akcje po 6,15. Liczę się również z tym, że część kasy trzeba wydobyć z US. Pamiętam jednak Manchester z akcji w Krakowie - deweloper Leopard czy Leonard się nazywał (nawet niedawno u Jaworowiczowej Manchester jako ostatnia łajza był pokazywany). Ale też widzę, że ING nie odpuściłby tgo tematu gdyby nie było akceptacji ceny (patrz EMPIK). Zatem siedzę, czekam i sreberka zawijam...