"nikt ci nie bronił sprzedawać" - bardzo to odkrywcze, dziękuję.
Na giełdzie jestem już długo i z niezłym sukcesem sobie radzę na różnych spółkach. Tutaj, na tej spółce mam żal do zarządu i rady nadzorczej. Tak, wiem, że nasza giełda wciąż ma cechy gangsterki z lat 90-tych. I nad tym ubolewam. To jednak nie jest normalne w tym znaczeniu, że można to zaakceptować i się z tym pogodzić. Od lat słychać narzekania, że mało jest inwestorów indywidualnych na polskiej giełdzie. Właśnie z tego powodu między innymi jest mało, bo takie zagrania podważają podstawowe zaufanie. Można się nastawić na funkcjonowanie jak w relacjach gangsterów. Ale można też inaczej - przez budowanie zaufania. Preferuję tę drugą wersję, do niej namawiam, ją postuluję.