W normalnym kraju Jan byłby już dawno poddany procedurze uweglniania, czego efektem byłby dobrej jakości biowęgiel, wysokiej kaloryczność, dobrze sprawdzający się w paleniu w kominku, lub tez w zwyklym piecu kaflowym. Ale nie tu, tu wciąż sa wysokiej klasy "analitycy" i “specjalisci", którzy kupia akcje Jana nawet jak będzie notowany gdzieś na pchlim targu