I ja tak myślę, że w tym przypadku kupuje się potencjał wzrostu w perspektywie 2 lat niż bieżące wyniki. Ten kto teraz podaje, operuje w krótszym horyzoncie i ma swoje racje (bo może będzie wojna). Nie zgadzam się z tym, że nikt nie jest tymi akcjami zainteresowany, bo oprócz podaży widać też popyt, tylko po tych rajdach w dół ten nikt pewnie nie chce przestrzelić.