Mówicie o jakimś spotkaniu Małeckiego z Wiernymi? Bo tu taka sugestia jest ... no bo jeśli było to po to, żeby podtrzymać dobrego ducha i optymizm, oczywiście. Bo przecież nie po to, żeby ogłosić ŻEGNAJCIE (co przy obecnie pilnującym spraw BLG jest nie do pomyślenia).
A że "góra urodziła mysz" to rozumiem, że było wiele słów bez konkretów, ale akurat to rozumiałbym - acha, na pewno było "Wciąż walczę z BLG, ratujcie!" .
No więc OK, czekamy na przyrzeczone 160 zł/akcję.