Wszystko fajnie, będzie szło w górę i o to jestem spokojny, ale prędzej fryzjerka Książka dostanie kilkaset tysięcy napiwku, niż My dywidendę. Ale to nie jest ważne, kurs to zrekompensuje... Jak już kilka razy pisałem - granice absurdu istnieją nawet na bananowej... Na żadną z firm w portfelu nie patrzę teraz z równie buddyjskim spokojem, jak na MVP...