I daruj sobie w liscie do akcjonariuszy, że dywidenda należy się jak psu miska. I że staniesz na głowie, żeby dowieźć wynik. I że długoterminowi zyskają.
To sobie daruj. Te farmazowny już znamy.
Nie wiem czy da się wymyśłić coś innego, ale jestes filozofem to pewnie się da.