A może właśnie kupują – tylko nie z amerykańskim IP.
A tak serio – nie każda inwestycja musi być prowadzona przez fundusze zza oceanu. W tej fazie rozwoju ważniejsze jest to, że spółka faktycznie rozpoczęła sprzedaż, rozwija rejestracje i buduje realny biznes w Polsce. Jeśli zrobi to dobrze, „Amerykanie” i tak się pojawią – ale wtedy po zupełnie innych cenach.
Dlatego ja wolę być wcześniej – zanim zrobi się głośno.
Oczywiście to tylko moja prywatna opinia, nie jest to porada inwestycyjna ani żadna rekomendacja. Każdy powinien samodzielnie ocenić ryzyko i decyzje inwestycyjne.