I to jest właściwe podejście do "Pana" pesymisty. Posługiwać się jego technikami. Tylko nie należy pisać do niego, bo to go nakręca, tylko bezosobowo. Jak chłopak nie ma komu odpisywać to ma problem. Trzeba go oficjalnie ignorować a nie wdawać się w dyskusje z nim.
Ja n.p. znam osobiście Pana Palmeryniego i jest to bardzo mądry i sympatyczny oraz uczciwy człowiek.