Póki co to na razie wszystko wyszło wg scenariusza Sandmana. Ciebie rynek ewidentnie ignoruje i nie potrafisz racjonalnie odniesc się do wypowiedzi.
Kiedyś kurs wzrośnie i zaczniesz piać z rozkoszy że idzie w górę zapominając, że najpierw osiągnął poziom o jakim nie śniłeś i negowałeś go kiedy tylko mogłeś pisząc swoje bzdury.
Kto cię posłuchał stracił albo wisi.